104E - polski TGV - Wersja do druku +- Forum Kolejowe - dla fanów i miłośników kolei (https://www.forumkolejowe.pl) +-- Dział: TECHNICZNA STRONA KOLEI (https://www.forumkolejowe.pl/forum-95.html) +--- Dział: TABOR KOLEJOWY (https://www.forumkolejowe.pl/forum-8.html) +---- Dział: LOKOMOTYWY (https://www.forumkolejowe.pl/forum-87.html) +---- Wątek: 104E - polski TGV (/thread-157.html) Strony:
1
2
|
104E - polski TGV - Miderion - 23.06.2010 Tutaj rozmawiamy o naszym polskim "Sprinterze" czyli EP09. http://www.psmkms.krakow.pl/kolej/ep09.htm http://pl.wikipedia.org/wiki/EP09 - Dominik Piotrowicz - 23.06.2010 Teraz sprawnych jest niestety tylko 19 maszyn (2 Krakowskich, 17 Warszawskich)! Pozostałe w krzakach z wyrobionymi limitami kilometrów, wadliwymi osiami i na naprawach w Gliwicach. - yafal3390 - 23.06.2010 To smutne że takie dobre maszyny a tak tragicznie kończą. Intercity kupuje Husarze więc niepotrzebne im wolniejsze maszyny, a przecież na pewno ktoś się znajdzie kto odkupi te epoki. PS: możesz powiedzieć gdzie stoją te zmarnowane dziewiątki. - Dominik Piotrowicz - 23.06.2010 yafal3390 napisał(a):To smutne że takie dobre maszyny a tak tragicznie kończą. Intercity kupuje Husarze więc niepotrzebne im wolniejsze maszyny, a przecież na pewno ktoś się znajdzie kto odkupi te epoki.To nie wina IC że stoją, w dalszym ciągu są im potrzebne i w końcu doczekają się naprawy. Odstawione maszyny stoją w lokomotywowni Kraków Prokocim i Warszawa Olsztynka Grochowska. - przem710 - 23.06.2010 yafal3390 napisał(a):To smutne że takie dobre maszyny a tak tragicznie kończą. Intercity kupuje Husarze więc niepotrzebne im wolniejsze maszyny, a przecież na pewno ktoś się znajdzie kto odkupi te epoki. Nie tragizuj, nikt nie pozbędzie się "dziewiątek" ani ich nie potną ani nie sprzedadzą. Posłużą w IC jeszcze dobry kawał czasu. Dominik07317 mógł byś podać numery odstawionych EP09 i tych w będących ZNLE Gliwice był bym bardzo wdzięczny. - TOMEKKOT - 24.06.2010 W Gruncie EP09 nie jest nowoczesną lokomotywą, miały być tyrystory, no ale mamy rozruch oporowy. Lokomotywę z "tłumu" innych wyróżnia hamulec elektrodynamiczny oraz jak na nasz warunki duża prędkość maksymalna 160km/h (w innych krajach jest to normą) Szkoda trochę że nie dokończono wersji towarowej EP09, ET24 która myślę dobrze by się sprawdziła w warunkach górskich. Co prawda nie wiem czemu żeś w tytule EPokę nazwał "polskim TGV" - Miderion - 24.06.2010 No tak bardziej by to pasowało do Taurusa ale jest to szybka lokomotywa. - Ojro - 24.06.2010 Na pewno stoi EP09-008, ma cos z osiami z tego co slyszalem. Gdy byla wystawiona na DK2009 nie miala tez kranu glownego. - TOMEKKOT - 24.06.2010 Miderion napisał(a):ale jest to szybka lokomotywa.No tyle że tak jak już wcześniej wspomniałem u nas 160km\h jest mocą sensacją.. w takich Niemczech sensacją może być 350km\h. Z rozmów z mechanikami wynika że lokomotywa się "ślizga" podczas przyspieszania gdy są śliskie szyny szczególnie jesienią, co może utrudnić przyspieszanie lokomotywy, na pewno lokomotywa jest wygodniejsza dla maszynistów z racji na ergonomiczny pulpit, co prawda lokomotywa może "wyciągnąć" 160km/h ale do tego potrzebny jest drugi mech. - Dozer - 24.06.2010 Drugi mechanik zawsze jest potrzebny wg przepisów, jeśli jeździ się powyżej 130 km/h. - Lubuszanin - 24.06.2010 Dozer, przepisy UTK sa archaiczne. Taki przepis powinen być stosowany jedynie w EP09. Wg. UTK przy prędkości 130km/h mechanik może niezauważyć czerwonego swiatła. Przy nowszym taborze tj. "Husarz" czy ED74 wówczas zadziała technika-komputer włączy hamowanie awaryjne. Ciekawy jestem czy wg. UTK pomocnik maszynisty (drugi mechanik jest coraz rzadszym widokiem) który siedzi po lewej stronie widzi więcej i dokladniej-pamietamy przecież wojnę tego urzędu z Freightlinterem o lokomotywy serii Class. - rustsaltz - 25.06.2010 Lubuszanin napisał(a):Przy nowszym taborze tj. "Husarz" czy ED74 wówczas zadziała technika-komputer włączy hamowanie awaryjne.A skąd będzie wiedział, że minął czerwone? Musiałby jakiś czujnik w torze być Poza tym pomocnik (co to w ogóle jest ten "drugi mechanik"?) będzie mógł działać o wiele szybciej w przypadku np. zasłabnięcia (jadąc 160 km/h w ciągu 80 sek cyklu czuwaka przejedziemy sporo). - Lubuszanin - 25.06.2010 A stąd że nawstawnia może zatrzymać pociąg, mimo woli maszynisty, a na liniach gruntownie zmodernizowanych (np. Łódź-Skierniewice) istnieje coś na styl Twoich czuwaków. Jakoś w innych krajach przy prędkości 160km/h wystarczy jeden mechanik. Wychodzi na to że polski maszynista jest gorszy i mniej widzi niż jego kolega z niemiec... Omawiany przepis UTK jest archaiczny, potwierdza to nawet Adrian Furgalski w jednym ze swoich felietonów. - rustsaltz - 25.06.2010 Nastawnia zawsze może zatrzymać pociąg przyciskiem radio-stop. I wcale nie mechanik jest gorszy, tylko u nas większy nacisk kładzie się na bezpieczeństwo niż w Niemczech. Poza tym: NA BEZPIECZEŃSTWIE SIĘ NIE OSZCZĘDZA. - przem710 - 25.06.2010 Lubuszanin napisał(a):...Jakoś w innych krajach przy prędkości 160km/h wystarczy jeden mechanik.... Inne kraje mają systemy sygnalizacji kabinowej + inne zabezpieczenia. |